Po pierwsze dobrze jest mieć odpowiednią, już wychowaną, sforę. Ja mam! Boksery - Wuj Chopper, ciotka Miła, czyli zdzira oraz dwie kundeleczki, przekonane o swojej wartości - Pysia i Lesia.
Astka - szczeniaka amstafa - nauczyły inhibicji ugryzień w jeden dzień. Kolejnego dnia bawił się już z miotem jamników - i żadne z nich nie zostało uszkodzone!
Ale, ale - nie spuszczajcie szczeniaka bulli z oczu... wystarczy 5 minut i zapomnijcie o swoich nowych butach. Cały czas trzeba mieć na oku te gryzonie i pod ręką coś, co można im wymieniać: nogi pianina na plastikową butelkę, aparat fotograficzny na bukową gałąź... Uczymy, przy okazji, co im gryźć wolno, a czego nie. Takie dostosowanie - trudne dla psa - do naszych ludzkich upodobań.
Tyle na dziś.
Prążka - gdzie poszłaś? co tam gryziesz...
Jeszcze jedno - pozwalamy szczeniakom gryźć nasze dłonie! W chwili, kiedy już troszkę zaboli - mówimy grobowym głosem FEe. Szczenię uczy się, dzięki temu, inhibicji ugryzienia. Dowiaduje się kiedy odpuścić w przypadku człowieka. Nie ma innego sposobu na nauczenie się tej, jakże praktycznej umiejętności, jak ćwiczenie na żywym organizmie, który czuje i może nam powiedzieć, że przesadziliśmy. Nie wystarczy, że szczenię uczy się z innymi szczeniakami, z dorosłymi psami (zabawa w zagryzanie, kiedy są z nami szczeniaki bulli, zajmuje sforze 70% czasu) - psy inaczej odczuwają ból (mają często gęstą sierść -czego my, oczywiście, nie posiadamy..., a jeśli są to np. boksery, które mają bardzo wysoki próg odczuwania bólu, to nasze szczenię będzie gryzło mocniej, niż chcemy je nauczyć).
Dodam jeszcze, że nie pozwalam szczeniakowi podgryzać dzieci - wolę, kiedy od początku wiedzą, że dziecka się nie tyka. Fee i zaraz coś w zamian do gryzienia. Naukę inhibicji na swoich dłoniach robię w sposób zaplanowany - to ja zapraszam szczeniaka do tej zabawy i ja ją kończę. To jednak niezbędne dopowiedzenia do tematu.
Dziś moja Prążka - zajęło to zaledwie kilka sekund - upolowała gołębia. Był całkiem daleko, ale i tak nie zdążył odlecieć (być może był chory...). W każdym razie oddała zdobycz. Trafił mi się w sforze trzeci pies polujący - o udręko!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz